Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
3383 f8b8
Reposted fromvandalize vandalize vialetha0 letha0
Poszedłem na kawę. właśnie składałem zamówienie, kiedy spostrzegłem starca siedzącego samotnie w kącie.
To była duża kawiarnia, ale miałem wrażenie, że to jest jego miejsce, codziennie. Kelnerka przyniosła mu filiżankę kawy i wtedy dopiero zobaczyłem jego ręce. Maris, on miał najgorszy przypadek paraliżu albo choroby parkinsona, jaki w życiu widziałem - ręce tak mu się trzęsły, że zupełnie nie mógł nad nimi zapanować; nie było mowy o tym, żeby ten człowiek podniósł do ust filiżankę i nie wylał wszystkiego na siebie. Ale on się śmiał ! Jakby miał jakąś wielką sztuczkę w zanadrzu i zaraz chciał ją zademonstrować. Wyobraź sobie, że tymi swoimi trzęsącymi się rękami sięgnął za pazuchę i wyjął słomkę.
- Słomkę?
- Tak! Wielką, długą, żółtą słomkę i wrzucił ją wprost do filiżanki; wiesz, co mi  się najbardziej w tym podobało? Że kiedy pociągnął przez słomkę, rozejrzał się wokoło z tak dumnym uśmiechem, jakby chciał całemu światu ogłosić, że żadne, nawet najbardziej pokrzywione ręce nie są w stanie powstrzymać go od picia kawy. Wiesz, co mnie uderzyło? Że muszę o tym opowiedzieć właśnie tobie - częściowo dlatego, że ostatnio mam ochotę mówienia tobie o wszystkim, ale częściowo dlatego, że ty jesteś moją słomką, Maris. Bez ciebie, wiem to teraz, nie byłbym w stanie..
- Napić się kawy - zachichotała Maris.
- Napić się życia; zanim ciebie poznałem, miałem właśnie takie roztrzęsione ręce.
— Jonathan Carroll – Śpiąc w płomieniu
7647 a201 500
Reposted fromslodziak slodziak viascorpix scorpix
Pragnąłem ruchu, a nie spokojnie toczącej się egzystencji. Pragnąłem podniety i niebezpieczeństwa, i okazji do poświęcenia się dla miłości. Czułem w sobie nadmiar energii, która nie miała ujścia w naszym spokojnym życiu.
— Lew Tołstoj - Szczęście rodzinne
Reposted frombrzask brzask viafelicka felicka
5642 cea0
Reposted fromunr-eal unr-eal viaWpiwnicyUdziadka WpiwnicyUdziadka
2062 08ca
Wściekamy się na siebie, ale czasem warto sobie zadać pytanie: czy gdyby tej osoby zabrakło jutro, czy ja nie będę tęsknić?
— ks. Jan Kaczkowski
Reposted fromnacpanaa nacpanaa vianezavisan nezavisan
Znajomości nie liczy się w latach czy miesiącach. Liczy się w ilości wymienionych słów, przepłakanych razem łez, minut spóźnienia, liczbie hermetycznych żartów, opróżnionych butelek, znaczących spojrzeń, przetańczonych piosenek, zjedzonych frytek, wypitych kaw...
Czas tak naprawdę nie ma tu większego znaczenia.
— Charlotte Nieszyn Jasińska
Zdawało mi się, że każdy wie dokąd ma iść i co ma robić, tylko ja jeden nie.
— William Wharton - "Tato"
Nie zapominaj o ludziach,
że mają grypę, imieniny, małe kłopoty
nudne historyjki do opowiedzenia
przez telefon.
Nie zapominaj, chociaż
oni też nie mają czasu.
I mogą zapomnieć.
— Memento /K. Gucewicz-Przybora
Reposted fromblueberries blueberries viaRedowskaa Redowskaa
Cztery godziny snu z Tobą w ramionach, daje mi więcej, niż osiem godzin przewracania się w pościeli, gdy Cię ze mną nie ma.
— Jeaniene Frost "Po tej stronie grobu"
6532 bc6a 500

youllseeitwillallbeworthit:

Parenting…you’re doing it right.

Reposted fromjustinwright justinwright vialetha0 letha0
2608 c309
Reposted fromnudes nudes vialetha0 letha0
Reposted fromiv-vi iv-vi vialetha0 letha0
Wiadomo, że miała parę związków, ale żaden nie był trwały. Wolna, nie ma sprecyzowanych planów, szczęśliwa, że może poobijać się w Europie. Jak wszystkim młodym dziewczętom wydaje jej się, że jest dorosła. 
— Eric-Emmanuel Schmitt - 'Napój miłosny'
Reposted fromwetryagain wetryagain viasmutnazupa smutnazupa
4225 5aeb 500
Lorenzo Bernini: Memento mori
Reposted fromseverak severak vianezavisan nezavisan
7415 e567 500
Reposted frompie-in-the-sky pie-in-the-sky viasuful suful
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl